Witam!~~
Stępiony ołówek, porwana, pusta kartka i pogryziona gumka... czyli to co zazwyczaj dopada mnie podczas dłuższego wolnego czasu. Kiedyś rysowałam sporo zwierzątek, później długo nic, następnie kiedy przyszła ekscytacja i "wielkie" małe zauroczenia w kpopowych idolach zaczęło się rysowanie owych bożyszczy, przeważnie wychodziły mi karykatury... pomimo, że tak się starałam. W tym roku przerzuciłam się na kolorowanki. I jak narazie i ja i moje obrazki mamy się dobrze.
Jednak postanowiłam, że niedługo wrócę do rysowania, może daruję sobie poświęcanie całego miesiąca na przygotowanie znośnego portretu, ale od czegoś trzeba zacząć.
Dlatego też znalazłam bloga prowadzonego przez osobę, która naprawdę zna się na rzeczy i umie bardzo dobrze rysować. W różnych technikach. Pokazuje jak powinno się rysować oraz omawia narzędzia, którymi się posługuje.
Mam nadzieję, że kiedyś i ja będę mogła pochwalić się swoimi dziełami, a nie jak aktualnie chować je z zażenowania w najciemniejszym zakamarku szuflady.
Polecam zajrzeć na http://ilojleen.blogspot.com/ :) A tymczasem wracam do kolorowanki.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz