piątek, 30 grudnia 2016

Nowy Rok w Chinach

Witam~!
Sylwester zbliża się, a praktycznie już prawie jest :) Dlatego chciałabym poruszyć temat obchodzenia nadejścia nowego roku. Jednak nie byłabym sobą gdybym nie poruszyła przy tym tematu Chin. Co prawda chiński nowy rok będzie dopiero za około miesiąc (28. stycznia).
Pożegnamy wtedy rok Małpy i przywitamy 雞  czyli  Koguta! I to nie byle jakiego, a ognistego.
Ale o co tu w ogóle chodzi?
Chiński Nowy Rok 春节 oznacza dosłownie Święto Wiosny, wypada ono zawsze na przełomie stycznia i lutego i jest świętem ruchomym, zależnym od kalendarza księżycowego. Obchody są dość długie bo trwają aż 15 dni! Jest to praktycznie jedyna okazja dla Chińczyków na wzięcie urlopu i spędzenie tego czasu z rodziną, jest to bowiem bardzo rodzinne święto. W Chinach, w których praktycznie cały czas wszystko jest otwarte, życie zamiera na te dwa tygodnie. Ludzie wyjeżdżają z miast do rodziny.
Głównymi posiłkami spożywanymi w tym czasie są chińskie pierożki jiaozi  饺子. Tradycyjnie każdy otrzymuje prezenty, często są to świeże owoce, owoce w cukrze, ciastka, cukierki lub charakterystyczne czerwone koperty z pieniędzmi. Obchody kończą się Świętem Latarni.


Osoby urodzone w Roku Koguta są zamyślonymi i bardzo zdolnymi ludźmi. Moją tendencje do podejmowania się wielu zadań w tym samym czasie i stąd są często zestresowani i zawiedzeni kiedy poniosą klęskę. Większość czasu są ekscentrykami i mają problemy z byciem w dobrych stosunkach z innymi, ponieważ są agresywne. Często okazują się być indywidualistami i mimo, że są uważani za zuchwałych, są raczej bojaźliwi. Pasują do osób urodzonych w roku Wołu, Węża i Smoka.

Symbol koguta w chińskiej kulturze

Kogut to dziesiąte zwierzę chińskiego zodiaku. W Chinach nie jada się kogutów, nie wolno ich też zabijać w Nowy Rok. Jest to zwierzę odpędzające zło. Wizerunek czerwonego koguta chroni dom przed pożarem. Przypomnijmy sobie „czerwonego kura” w niemieckiej kulturze ludowej. Biały kogut na trumnie przepędza demony.
Liczne informacje o walkach kogutów w Chinach znaleźć można już w tekstach z pierwszego tysiąclecia p.n.e. Jeszcze dziś, mimo że walki te są zabronione, stanowią w Chinach Południowych dużą atrakcję dla ludu. Na Słońcu znajduje się kogut, choć inny przekaz mówi, że jest to kruk o trzech nogach.
Kogut uważany jest nie tylko za odważne, ale też dobrotliwe zwierzę, ponieważ przywołuje kury do pokarmu. Można na nim polegać, gdyż dokładnie wskazuje godziny.
Jest symbolem męskim. Na jednym z drzew rosnących w Dżambudwipa (jeden z kontynentów w hinduskich legendach) siedzi “koguci król”. Kiedy on zapieje, pieją wszystkie koguty na ziemi.
Symboliczne znaczenie piejącego (ming) koguta (gongji) to “zasługi i sława” (gongming). “Koguci grzebień” (guan) brzmi tak samo, jak urzędnik (guan) i wyraża życzenie, by obdarowany kogutem o okazałym grzebieniu został urzędnikiem. Kogut z pięcioma kurczętami obok siebie to symbol życzenia, by obdarowany pouczał jako ojciec swoich pięciu synów.


Ps. 16 lutego 2018 rozpocznie się rok psa 狗 .
Źródło:http://echiny.pl/kultura/chinski-zodiak/rok-koguta/

piątek, 23 grudnia 2016

Kultura Herbaty cz.1

Witam~~
Picie herbaty w Chinach ma za sobą całkiem długą historię, praktycznie każdy region ma swoją własną kulturę picia tego napoju.

Ale właściwie skąd się ona wzięła? Powszechnie przyjmuje się, że z Chin. Nawet sama nazwa na to wskazuje.  Ciekawym jest, że wiele krajów bardzo podobnie nazywa herbatę. W Polsce słowo to pochodzi od zioła- herba (co wzięło się od tego, że początkowo herbatę w Polsce stosowano jako lekarstwo i sprzedawano jedynie w aptekach oraz sklepach zielarskich), natomiast już czajnik, tak jak i rosyjskie чай czaj  pochodzi od mandaryńskiego (jak i kantońskiego) 茶( chá) , które właśnie oznacza herbatę. W krajach azjatyckich praktycznie w każdym języku herbata nazywana jest cha. Nasuwa się więc pytanie " to skąd wzięło się angielskie tea?". Odpowiedź jest prosta. W różnych regionach kraju różnie czyta się niektóre znaki. W dialekcie hokkien obejmującym południową część Fujian, na Tajwanie oraz przez obywateli Chin zamieszkujących różne kraje Azji Południowo – Wschodniej, znak 茶 czytamy jako " tê". Z tego właśnie regionu transportowano herbatę do Europy zachodniej.

 Istnieje bardzo wiele legend na temat herbaty .  Dlatego dla ciekawych TUTAJ znajduje się link do strony gdzie znajduje się kilka legend. 

Warto również wiedzieć, że pierwszym dziełem poświęconym herbacie była opublikowana w 780 roku naszej ery, przez Lu Yu 陸羽 ( nazywanym przez Chińczyków„bogiem” lub „świętym” herbaty cha shen 茶神 lub cha sheng 茶聖) Księga Herbaty 茶经- Chajing (co oznacza dosłownie herbata, doświadczenia ).

Ciąg dalszy nastąpi. W kolejnej części postaram się zająć dokładniej samym piciem herbaty. 
Ps. Wesołych świąt i smacznej herbatki~!


piątek, 16 grudnia 2016

Poznaj Jolin Tsai


Witam~~

Skoro już poruszyliśmy temat Chin, to chciałabym przedstawić jedną z nielicznych chińskich gwiazd, które toleruję. (niestety chińska muzyka popularna w większości przypomina disco polo). Jest nią pochodząca z Taiwanu Jolin Tsai ( 蔡依林)!
Zadebiutowała ona w 1999r. i dziś jest jedną z najpopularniejszych wokalistek z Taiwanu.  Ostatni album wydała 2 lata temu. Kiedyś (przemęczyłam się) postanowiłam przesłuchać wszystkich jej piosenek, jednak w moim odczuciu godne polecenia są może ostatnie 4 lata. Zwłaszcza 2 ostatnie albumy, dzięki którym naprawdę stałam się fanką Jolin.
Warto wspomnieć, że jest ona dość kontrowersyjną osobą, dużo osób mówi o niej jako o azjatyckiej Lady Gadze (choć jest to według mnie krzywdzące podejście >A<). Osobiście polecam podczas oglądania teledysków zwrócić uwagę na tancerzy i ich sposób ubrania.
Zapraszam do zapoznania się z jej piosenkami:

1. Jedne z moich ulubionych (kolejność dowolna)

A teraz coś ze "specyficznej" i kontrowersyjnej  strony Jolin:


Dziękuję i zachęcam do przesłuchania tych i innych jej utworów!!

piątek, 9 grudnia 2016

Moje Hobby

Witam~~
Tak jak w tytule posta, chcę dzisiaj podzielić się moim zainteresowaniu. Niestety ostatnio  ( czyli od jakiegoś 1,5 roku?) mam na nie za mało czasu i musiało zostać zepchnięte nieco w kąt. Bo niestety jest to zajęcie bardzo praco i czasochłonne.
Od dłuższego czasu moim sercem zawładnęła Azja, a dokładniej Korea i ... Chiny? Tak, właśnie Chiny. Jest to trochę zaskakujące, ponieważ o wiele popularniejszymi wśród młodzieży krajami są Japonia- stolica jrocka, mangi i anime oraz Korea- matka kpopu i kdram. Ja jednak jestem wielką pasjonatką kraju środka. Niesamowite dla mnie jest to, że tak wiele rzeczy zostało zaczerpnięte właśnie z Chin.

Co prawda jeszcze nie wgłębiałam się w ich historię (choć zamierzam w wakacje w końcu porządnie się za to zabrać) to zaczęłam interesować się ich językami. Oczywiście jak większość osób chcących mówić po chińsku, sięgnęłam po podręcznik do mandaryńskiego. Zdaję sobie sprawę z tego, że samodzielna nauka języka jest ryzykowna. Niestety nie miałam jeszcze okazji zapisać się na kurs, nie tylko ze względów finansowych, ale i dlatego, że w tym aspekcie wymagam osób, które mają dużą wiedzę oraz dobrą wymowę... mniejsza.

Kiedy zaczynałam przygodę z mandaryńskim szukałam materiałów w internecie. Od tego można zacząć, bo jeżeli komuś się znudzi to przynajmniej nie będzie żałował, wydanych pieniędzy. Ponieważ książki językowe kosztują.( a zwłaszcza te dobre).

Dlatego właśnie chcę się podzielić listą kilku stron od których ja zaczynałam. Wiem, że kilka z nich są już "martwymi stronami", które nie dodają nic nowego, ale ze starszych materiałów też można przecież korzystać.

1.o jezyku chinskim
2.echiny
3.forvo
4.cri
5.chiński słówka
6. The Thousand Character Essay- to ostatnie nie jest dokładnie stroną poświęconą nauce. Jednak uważam, że jest bardzo ciekawa :).

Miłej zabawy z poznawaniem mandaryńskiego. Powodzenia!  加油!!

piątek, 2 grudnia 2016

Ciekawe edukacyjne kanały na YT

 Witam~
Youtube to nie tylko miejsce gdzie możemy obejrzeć teledyski naszych ulubionych artystów. Wiele osób prowadzi kanały na których nagrywa filmiki o przeróżnej tematyce. Zaczynając od pokazywania jak gra w pewną grę, poprzez kanały urodowe oraz nagrywania filmików mających na celu nas rozbawiać, aż do mojej ulubionej kategorii związanej z rozwojem. 

Zdecydowanie o wiele bardziej rozwinięta w tej części jest zagraniczna część tej strony, ale ostatnio widać, że coraz więcej osób w Polsce się tym interesuje. Dzisiaj chciałabym podzielić się swoimi ulubionymi kanałami, które polecam każdemu!


Pierwszym z nich jest polskii kanał emce□, który odkryłam jakoś pod koniec wakacji. Może głos Huyen na początku (przynajmniej mi) przeszkadza i wydaje się trochę sztuczny to treści przez nich przekazywane są warte uwagi! A sami prowadzący są bardzo sympatycznymi ludźmi.

 

Kiedy mam kłopoty ze zrozumieniem jakiegoś tematu z matematyki, szukam materiałów na Khan Academy.  Pomimo, że  filmiki są po angielsku, osoby nie władające tym językiem nie muszą się martwić. Z tego co słyszałam posiadają stronę, na której można znaleźć materiały w różnych językach. Khan Academy jest znane na całym świecie, a  historia powstania pomysłu na pomoc ludziom z matematyką ( i nie tylko !) jest bardzo ciekawa. Dlatego zachęcam do samodzielnego poszukania informacji. 
 
     

Teraz, znów wrócimy na chwilę do Polski. Całkiem niedawno koleżanka poleciła mi kanał związany z informatyką, znajdują się na nim darmowe kursy tłumaczące w prosty sposób różne zagadnienia. Czasem naprawdę ratuje to życie !

 
Oraz ostati kanał Physics Videos by Eugene Khutoryansky  jak sama nazwa wskazuje jest poświęcony fizyce.  
:
 

Serdecznie polecam, każdy z nich i mam nadzieję, że się przydadzą! Na dziś to tyle.

sobota, 15 października 2016

Język nośnikiem kultury?

Witam~ Dzisiejszy post to raczej moje luźne rozmyślanie i mam nadzieję, że zachęcę was do własnych poszukiwań w tym temacie. 

Czy ktokolwiek z was zastanawiał się jak dużo zakodowane jest w naszym języku?
źródło obrazka:http://portliteracki.pl/festiwal/program/jezyki-obce-4/

Zaczynając od podstaw takich jak dobór słownictwa, który jest zwierciadłem nas samych. Naprawdę czasem wystarczy kogoś posłuchać z boku, aby wiedzieć mniej więcej kim jest i jaki sobą reprezentuje poziom, często niestety niski. Mnie zawsze mama wpajała, że mam odzywać się odpowiednio do sytuacji bo nie świadczy to nie tylko o mnie, ale i o moich rodzicach. Tego jak zadbali o nasze wychowanie. Więc z szacunku dla samych rodziców staram się jak mogę nie przynosić im wstydu.
Ale nie do końca chciałabym dziś o tym pisać. W zasadzie pragnę spojrzeć trochę bardziej ogólnie na język jako nośnik kultury danego kraju i społeczeństwa. Właśnie w mowie zakodowanych jest bardzo wiele informacji o kulturze społeczeństwa posługującego się nią, bardzo dużo o mentalności danej grupy. Dlatego właśnie mamy taką różnorodność na świecie. Inne spojrzenie na jedną sprawę będzie miał Polal, Chińczyk czy Amerykanin. A przejawia się to wszędzie, na każdym kroku.
 Kiedy naczymy się mówić biegle w innym języku, zyskujemy bardzo wiele, a mianowicie poza samą umiejętnością porozumiewania otrzymujemy cząstkę innych tradycji, pewnego sposobu myślenia. Automatycznie stajemy się bardziej otwarci, kiedy napotykamy na jakiś problem możemy rozważyć go na dwa zupełnie różne sposoby posługując się właśnie tym nowym, nabytym sposobem rozumowania. Wzbogaca nas to i znacznie ułatwia życie, dlatego warto się uczyć nowych rzeczy i stawać się coraz lepszą wersją siebie!
 Wracając jeszcze do różnic w myśleniu, chciałabym podzielić się jednym przykładem, który kiedyś wpadł mi w ręce. Spójrzmy na słowo, które wzbudza w nas różne emocje broń  . W naszym ojczystym języku broń bezpośrednio wskazuje nam czynność obrony, my jako słowianie byliśmy raczej ludem spokojnym, który sam z siebie nie atakował. Jesteśmy nastawieni pokojowo, oczywiście dopóki nikt nie wchodzi na nasz  teren.Natomiast sprawa wygląda zupełnie inaczej w przypadku angielskiego arm- jeżeli spojrzymy na to słowo możemy zrozumieć, że jest to przedłużenie naszych ramion (arms).Od razu nasze nastawienie się zmienia, czyjemy się wojownikami, chcemy podbijać świat. Niby jeden, ten sam przedmiot, a różnica w postrzeganiu jego zastosowania jest spora.
Tak samo bardzo podoba mi się dosłowne znaczenie chińskiego znaku 我 (ja), który składa się z dwóch innych dłoni i broni. Tak więc czy nie oznacza to, że ja nie istnieję bez broni, że muszę walczyć aby przetrwać?
Według mnie jest to bardzo ciekawa sprawa, że miejsce w którym żyjemy i język którym się posługujemy ma tak duży wpływ na to jak myślimy. Naprawdę zachęcam gorąco do wgłębiania się w różne kultury, obserwowania różnic i próby zrozumienia świata na więcej niż jeden sposób. Bądźmy otwarci i doskonalmy siebie. Wiele możemy zyskać nie tracąc przy tym nic.

sobota, 8 października 2016

Kpop, w czym tkwi jego sukces?

Witam wszystkich serdecznie~
Pozostając w temacie Korei Południowej nie można nie wspomnieć o Kpopie. Jest to coś z czego kraj ten jest bardzo dumny i nie ma się czemu dziwić bo po za niesamowitą popularnością w granicach własnego kraju i praktycznie całej azji  Kpop jest coraz bardziej rozpoznawany w Europie i Ameryce.

Z własnego doświadczenia powiem, że jeszcze 3 lata temu w Polsce osób słuchających koreańskiej muzyki nie było naprawdę mało, a teraz sama jestem w szoku, bo praktycznie każdy choć raz słyszał jakiś utwór i nie mówię tu o Gangnam style.

Wiec jaki jest sekret sukcesu?
Od razu zaznaczmy, że rynek muzyczny w Korei to biznes, zespoły (rzadziej solowi artyści- ponieważ im trudniej zdobyć szerszą publiczność) są traktowane bardziej jak maszynki do zarabiania pieniędzy, jako pradukt, który musi się dobrze sprzedać.
Są to pewne zasady, którymi jakby się przyjrzeć kierują się wszystkie wytwórnie, a te najpopularniejsze zwłaszcza.
1. Należy zdecydować do jakiego odbiorcy chcemy trafić.
Najbardziej dochodowe są boysbandy, ale są one skierowane w stronę nastolatek, które zwabione idealnością idola wzdychają będąc gotowe zrobić dla niego wszystko( wydać ostatnie pieniądze). Jednak nastolatki bywają bardzo kapryśne i oczekują, że każda nowa płyta będzie coraz to lepsza i przede wszystkim inna. Dlatego wytwórnie o wiele bardziej skłonne są do tworzenia przesłodzonych girlsbandów, które skupiają na sobie uwagę o dziwo dorosłych panów tzw. ajjushich (wujków), którzy i zarabiają więcej i oczekują mniej- zadowala ich gdy idolka uśmiecha się słodko, śpiewa o tym jak bardzo jest niewinna i głupiutka tańcząc przy tym w zdecydowanie za którtkiej spódniczne ukazując swoje idealne nogi.
2. Bo właśnie warto zauważyć, że idole MUSZĄ być nieskazitelni pod każdym względem.
Kanon piękna w azji jest ściśle określony. Nos ma być lekko zadarty, usta drobne, a oczy koniecznie z podwójną powieką, no i nie zapomninajmy o wysportowanym ciele (u idolek wychudzonym)...
Dlatego oglądając teledyski mamy cały czas wrażenie, że gdzieś już tą twarz widzieliśmy...
3. Tekst się nie liczy, ważne żeby wpadało w ucho! Podstawowa zasada tworzenia piosenek.
4. Teledysk ma być estetyczny, układ taneczny bardzo skomplikowany, a występy na żywo dopracowane do najdrobniejszego szczegółu.
Wszytkie pomyłki są bardzo wytykane- zwłaszcza przez fanów.
 To jest kilka kroków, które zapewnią drogę do serca fana. A warto wspomnieć, że posiadanie więcej niż jednego idola w Korei jest grzechem, fan musi być wierny jednemu zespołowi, ba jednej konkretnej osobie z zespołu i to na nią wydawać, każde wolne pieniądze.
Może i nie brzmi to dobrze, ale sprawdza się w praktyce świetnie. To chyba w tym wszystkim najsmutniejsze.

Jedne z Popularniejszych zespołów i ich najbardziej znane piosenki:
1EXO - Growl
2.SNSD- Gee
3.Big BangFantastic Baby
4.BTS-Boy in Luv
5.Red Vevet -Dumb Dumb Dumb

Wystarczy zobaczyć te 5 teledysków, aby domyślić się, że te 4 podstawowe kroki to sposób na sukces.


sobota, 24 września 2016

Coś co tygryski lubią najbardziej, czyli perełki kina koreańskiego.

Witam wszystkich cieplutko w kolejną sobotę~!
Dzisiaj wreszcie zachaczę o temat azjatyckiego kina, czyli coś co naprawdę lubię.

Od jakiegoś czasu kompletnie odrzuciłam produkcje amerykańskie przytłoczona ich schematycznością. Wtedy wiedziona swoją słabością do kultur orientalnych pomyślałam " A czemu by nie sprawdzić koreańskiej kinematografi? Przecież bardzo wiele osób w Polsce ją sobie zachwala!".  I to było to!
 Przyznam szczerze, że kino koreańskie rządzi się swoimi prawami. Pierwsze trudności to rozpoznawanie postaci i ich dziwnie podobne imiona, ale nie jest trudno się przyzwyczaić~! Coś co bardzo mi się podoba to to, że scenarzyści bardzo starają się o to aby każdy film był inny (pomijając dramy- tamtejsze seriale) czasem, aż za bardzo tworząc absurdalne historie, ale to wszystko ma swój urok. Przede wszystkim powściągliwość wobec uczuć sprawiła, że na ekranie sceny miłosne są bardzo przemyślane i skupione bardziej na tej emocjonalnej niż cielesnej stronie. Czasem na pocałunek czeka się do ostatnich minut filmu, zresztą pocałunek to zadużo powiedziane jest to raczej zetknięcie ust na ułamek sekundy. Jak dla mnie miła alternatywa.
 Koreańskie produkcje rzadko trwają mniej niż dwie godziny, ale przy oglądaniu naprawdę tego nie czuć. Według mnie nie da się dobrze tego opisać to trzeba przeżyć na własnej skórze.

Chcę wam polecić kilka moich ulubionych filmów, postaram się wybrać różne gatunki, aby każdy mógł wybrać coś co lubi najbardziej,:

1. Miracles in cell no.7
Jest to film podczas którego na zmianę płakałam i śmiałam się do łez ( czy to znaczy, że przepłakałam całość?).  To niesamowita historia o miłości rodzica, niesprawiedliwym osądom i bezwzględność prawa. Film obrazuje trudną sytuację dotyczącą sprawiedliwości wyroków sądowych z jaką zmagała się Korea Południowa jeszcze nie tak dawno temu. Za każdym razem, gdy mam okazję zaprosić kogoś do domu pokazuję mu tę historię i jeszcze nigdy nie usłyszałam, żeby komuś się nie spodobała. Gorąco polecam!
zwiastun do filmu z angielskimi napisami - Z tego co widziałam cały film można obejrzeć po polsku w internecie.

2. My sassy gril.
To jedna z najlepszych i najbardziej znanych komedii! Bardzo polecam do obejrzenia po ciężkim tygodniu. Niestety, wydaje mi się, że znalezienie go z polskim tłumaczeniem, może być trudne.

3. The Con Artists
Dwuch złodziei i jeden haker łączą swoje siły, by "wykiwać" jednego z największych gangsterów w mieście. Jednak krążą plotki o tym jakoby młody haker nie był godnym zaufania współpracownikiem, który ma na sumieniu zdradę wspólników. Mimo to trójka decyduje się na ten szalony pomysł.
Mam duży sentyment do obsady. Film trzyma w napięciu i tak naprawdę do samego końca nie możemy być pewni tego co się wydarzy, naprawdę zaskakujące zakończenie, a sposób w jaki nakręcono ten film to istna bajka!
Dla każdego fana kina akcji- obowiązkowo do obejrzenia!
zwiastun filmu z angielskimi napisami
Na 100% można go obejrzeć w języku polskim, na stronie drama-online.pl

To są moje 3 ulubione filmy i ręczę za ich jakość, polecam jednak samemu zagłębić się w temat, koreańskie kino oferuje naprawdę bogaty wachlarz filmów historycznych, komedii, horrorów, filmów akcji, psychologicznych i takich zwykłych familijnych, które spodobają się każdemu.

sobota, 17 września 2016

Kilka słów o książce, którą kojarzą wszyscy.

Witam wszystkich ponownie w tej małej części internetu~

 Dzisiaj chciałabym poświęcić post książce, którą chociaż z nazwy powinni kojarzyć wszyscy ( a jeśli nie, to niech podniosą rękę i obiecają, że do niej zajrzą!). Mam na myśli najbardziej znane dzieło naszego wybitnego polskiego pisarza fantastyki naukowej, czyli Solaris  Stanisława Lema.



Jestem osobą, która nieco zawiodła się na tej książce, ale to tylko dlatego, że po szumie jakim jest ona otoczona najzwyczajniej w świecie oczekiwałam czegoś zupełnie innego. Może nie jest to bardzo optymistyczny początek, ale od czegoś trzeba zacząć. Stanisław Lem napisał wiele książek, które podobały mi się o wiele bardziej, jak chociażby Niezwyciężony czy Kongres Futorologiczny. Nie znaczy to jednak,  że nie polecam nikomu Solaris. Co to, to nie!

Jak już wcześniej wspomniałam, książka ta należy do gatunku fantastyki naukowej, jast to gatunek dość specyficzny. Z pewnością, nie każdemu będzie się ona podobać. .
 
O czym jest Solaris?
Dzieło jest relacją z nieudanego kontaktu ludzkości z obcą formą inteligencji, jaką jest pewna planeta. Główny bohater – psycholog Kris Kelvin – przybywa z Ziemi na stację badawczą unoszącą się nad oceanem cytoplazmy, planetę o nazwie Solaris. cean ten wydaje się być pewną formą inteligencji, o zdumiewających możliwościach interwencji w chaotyczny ruch orbitalny planety wewnątrz układu podwójnej gwiazdy. Ludzie od wielu lat nie potrafią zrozumieć tajemniczej natury oceanu; wszelkie próby porozumienia zawodzą.aukowcy przebywający w momencie przylotu Kelvina na stacji badawczej (Snaut i Sartorius) zachowują się w nienaturalny sposób, ich stan psychiczny przypomina lekki obłęd.
Duża część książki jest poświęcona historii wcześniejszych badań oceanu, z którą bohater zaznajamia się przeglądając zbiory biblioteki umieszczonej na stacji. Z tych badań wyodrębniła się nawet osobna gałąź wiedzy – solarystyka. Z lektury dzieł poświęconych solarystyce poznaje on opisy różnorodnych zjawisk występujących na oceanie (mimoidy, symetriady) oraz próby naukowego wyjaśnienia natury dziwnej substancji.


Ale jakby się tak zastanowić, to czy Solaris jest tylko historią tej jednej planety? Czytając tę książkę, bardzo łatwo wyczuć stosunek i obawy autora związane z kierunkiem w który zmierza nauka wiedziona ciekawością człowieka. Zachęcam do przeczytania tej książki i zastanowienia się nad tym, Czy rozwój nauki przynosi odpowiedzi na wszystkie pytania? oraz Czy naprawdę chcemy poznać wszystkie odpowiedzi? Czy przekroczyliśmy już pewną dozwoloną, przez naturę granicę, a może nadal niebezpiecznie balansujemy na krawędzi?

Ah zapomniałabym! Na podstawie książki powstał Hollywoodzki film, ale osobiście nie przypadł mi do gustu. Jednak może komuś z was się spodoba?


sobota, 10 września 2016

Wydarzenie, o którym warto wiedzieć

Witam w pierwszym wpisie na tym o to blogu!
 

Dzisiaj powiem trochę o wydarzeniu, na które nie stety nie będę mogła jechać, choć bardzo bym chciała. Mam nadzieję, że wszystkim innym, którzy chcą się tam zjawić nic nie stanie na przeszkodzie.


A mowa oczywiście o otwarciu Galerii Zdisława Beksińskiego w Krakowie! Galeria będzie znajdować się w Nowohuckim Centrum Kultury znajdującym się przy alei Jana Pawła II 232.

Aby być na bierząco NCK postanowiło utowrzyć fanpage na facebooku, gdzie umieszczają wszystkie informacje na temat wystawy. link Gorąco polecam zapoznanie się z tą stroną.
 Uroczyste otwarcie odbędzie się 7 października (piątek), a plan, który przedstawiło NCK na weekend otwarcia prezentuje się bardzo ciekawie:


>>> KRYPTONIM 27 – widowisko muzyczne inspirowane twórczością Zdzisława Beksińskiego w wykonaniu Art Color Ballet, PREMIERA, g. 18.00
->>> Wernisaż wystawy, g. 19.15
wstęp tylko za zaproszeniami
8 października (sobota) 2016
->>> Spektakl KRYPTONIM 27, g. 18.00
->>> Galeria czynna w g. 15.00-22.00
wstęp tylko na podstawie biletu na spektakl KRYPTONIM 27
9 października (niedziela) 2016
->>> Spektakl KRYPTONIM 27, g. 18.00
->>> Galeria czynna w g. 15.00-22.00
wstęp tylko na podstawie biletu na spektakl KRYPTONIM 27
Informacje i bilety:
12 644 02 66 wew. 55 lub rezerwacja@nck.krakow.pl
Sama wystawa będzie od października stałą atrakcją Nowohuckiego Centrum Kultury, jednak nie wszystkie dzieła będą cały czas dostępne. Aktualnie większość prac Zdzisława Beksińskiego została zgromadzona i pozostanie w Krakowie do 29 października, a potem część z nich powróci do muzeum w Sanoku.
Dziś z mojej strony to byłoby na tyle, zachęcam do zainteresowania się tym niesamowitym wydarzeniem. Osobiście darzę bardzo dużym szacunkiem prace Pana Beksińskiego i cieszę się, że doczekały się wystawy w Krakowie, zawsze to trochę bliżej niż w Sanoku.