piątek, 27 stycznia 2017

Dziady w Teatrze Narodowym

Pierwszy raz miałam okazję być w Teatrze Narodowym. Jak i pierwszy raz miałam okazję obejrzeć w teatrze Dziady . Odczucia mam trochę mieszane.
Dziadów czytałam tylko jedną część i z tego co pamiętam to podobała mi się. Dlatego jechałam na spektakl z bardzo pozytywnym nastawieniem, przepełniona ciekawością.
 
Pierwsza część zdecydowanie mnie oczarowała. Dziady nabrały jeszcze więcej tajemniczej aury poprzez intrygującą scenografię. Nie mogłam oderwać oczu od dołów w scenie w których chowali się, wpadali lub które przeskakiwali aktorzy. Muzyka podkreślała całą atmosferę, a gra aktorska po raz kolejny mnie zadziwiała. Dla osoby, która powoli odkrywa magię teatru to wszystko jest niesamowicie niecodzienne i odurzające.

Niestety jak dla mnie spektakl był trochę za długi, nie wiele pamiętam z jego drugiej części- ale to dlatego, że było późno, a ja po intensywnym dniu byłam bardzo zmęczona (oraz przeważnie o takich godzinach w środku tygodnia już słodko śpię). Ubolewam nad tym bardzo bo co chwila w drugiej części gubiłam wątek, stała się ona dla mnie bardzo niezrozumiała. To chyba tyle co mam do zarzucenia i jak widać jest to głównie moja wina. 

Gdybym miała okazję jeszcze raz na spokojnie obejrzeć Dziady  w reżyserii Eimuntas Nekrošius'a zrobiłabym to bez zawahania (ale upewniłabym się, że tym razem będę mogła się skupić na całości).  Po jego obejrzeniu nabrała mnie ogromna ochota na przeczytanie książki jeszcze raz. Mam nadzieję, że szybko nie zapomnę o tej sztuce. Nie wiem co mogę jeszcze o tym napisać, bo jest to dla mnie bardzo osobiste więc pozostaje mi tylko zachęcić do kupienia na nią biletów. (O ile to jeszcze możliwe... )

piątek, 6 stycznia 2017

Stępiony ołówek, porwana,pusta kartka i pogryziona gumka...

Witam!~~
Stępiony ołówek, porwana, pusta kartka i pogryziona gumka... czyli to co zazwyczaj dopada mnie podczas dłuższego wolnego czasu. Kiedyś rysowałam sporo zwierzątek, później długo nic, następnie kiedy przyszła ekscytacja i "wielkie" małe zauroczenia w kpopowych idolach zaczęło się rysowanie owych bożyszczy, przeważnie wychodziły mi karykatury... pomimo, że tak się starałam. W tym roku przerzuciłam się na kolorowanki. I jak narazie i ja i moje obrazki mamy się dobrze.
Jednak postanowiłam, że niedługo wrócę do rysowania, może daruję sobie poświęcanie całego miesiąca na przygotowanie znośnego portretu, ale od czegoś trzeba zacząć.
Dlatego też znalazłam bloga prowadzonego przez osobę, która naprawdę zna się na rzeczy i umie bardzo dobrze rysować. W różnych technikach.  Pokazuje jak powinno się rysować oraz omawia narzędzia, którymi się posługuje.
Mam nadzieję, że kiedyś i ja będę mogła pochwalić się swoimi dziełami, a nie jak aktualnie chować je z zażenowania w najciemniejszym zakamarku szuflady. 

Polecam zajrzeć na http://ilojleen.blogspot.com/ :) A tymczasem wracam do kolorowanki.

piątek, 30 grudnia 2016

Nowy Rok w Chinach

Witam~!
Sylwester zbliża się, a praktycznie już prawie jest :) Dlatego chciałabym poruszyć temat obchodzenia nadejścia nowego roku. Jednak nie byłabym sobą gdybym nie poruszyła przy tym tematu Chin. Co prawda chiński nowy rok będzie dopiero za około miesiąc (28. stycznia).
Pożegnamy wtedy rok Małpy i przywitamy 雞  czyli  Koguta! I to nie byle jakiego, a ognistego.
Ale o co tu w ogóle chodzi?
Chiński Nowy Rok 春节 oznacza dosłownie Święto Wiosny, wypada ono zawsze na przełomie stycznia i lutego i jest świętem ruchomym, zależnym od kalendarza księżycowego. Obchody są dość długie bo trwają aż 15 dni! Jest to praktycznie jedyna okazja dla Chińczyków na wzięcie urlopu i spędzenie tego czasu z rodziną, jest to bowiem bardzo rodzinne święto. W Chinach, w których praktycznie cały czas wszystko jest otwarte, życie zamiera na te dwa tygodnie. Ludzie wyjeżdżają z miast do rodziny.
Głównymi posiłkami spożywanymi w tym czasie są chińskie pierożki jiaozi  饺子. Tradycyjnie każdy otrzymuje prezenty, często są to świeże owoce, owoce w cukrze, ciastka, cukierki lub charakterystyczne czerwone koperty z pieniędzmi. Obchody kończą się Świętem Latarni.


Osoby urodzone w Roku Koguta są zamyślonymi i bardzo zdolnymi ludźmi. Moją tendencje do podejmowania się wielu zadań w tym samym czasie i stąd są często zestresowani i zawiedzeni kiedy poniosą klęskę. Większość czasu są ekscentrykami i mają problemy z byciem w dobrych stosunkach z innymi, ponieważ są agresywne. Często okazują się być indywidualistami i mimo, że są uważani za zuchwałych, są raczej bojaźliwi. Pasują do osób urodzonych w roku Wołu, Węża i Smoka.

Symbol koguta w chińskiej kulturze

Kogut to dziesiąte zwierzę chińskiego zodiaku. W Chinach nie jada się kogutów, nie wolno ich też zabijać w Nowy Rok. Jest to zwierzę odpędzające zło. Wizerunek czerwonego koguta chroni dom przed pożarem. Przypomnijmy sobie „czerwonego kura” w niemieckiej kulturze ludowej. Biały kogut na trumnie przepędza demony.
Liczne informacje o walkach kogutów w Chinach znaleźć można już w tekstach z pierwszego tysiąclecia p.n.e. Jeszcze dziś, mimo że walki te są zabronione, stanowią w Chinach Południowych dużą atrakcję dla ludu. Na Słońcu znajduje się kogut, choć inny przekaz mówi, że jest to kruk o trzech nogach.
Kogut uważany jest nie tylko za odważne, ale też dobrotliwe zwierzę, ponieważ przywołuje kury do pokarmu. Można na nim polegać, gdyż dokładnie wskazuje godziny.
Jest symbolem męskim. Na jednym z drzew rosnących w Dżambudwipa (jeden z kontynentów w hinduskich legendach) siedzi “koguci król”. Kiedy on zapieje, pieją wszystkie koguty na ziemi.
Symboliczne znaczenie piejącego (ming) koguta (gongji) to “zasługi i sława” (gongming). “Koguci grzebień” (guan) brzmi tak samo, jak urzędnik (guan) i wyraża życzenie, by obdarowany kogutem o okazałym grzebieniu został urzędnikiem. Kogut z pięcioma kurczętami obok siebie to symbol życzenia, by obdarowany pouczał jako ojciec swoich pięciu synów.


Ps. 16 lutego 2018 rozpocznie się rok psa 狗 .
Źródło:http://echiny.pl/kultura/chinski-zodiak/rok-koguta/

piątek, 23 grudnia 2016

Kultura Herbaty cz.1

Witam~~
Picie herbaty w Chinach ma za sobą całkiem długą historię, praktycznie każdy region ma swoją własną kulturę picia tego napoju.

Ale właściwie skąd się ona wzięła? Powszechnie przyjmuje się, że z Chin. Nawet sama nazwa na to wskazuje.  Ciekawym jest, że wiele krajów bardzo podobnie nazywa herbatę. W Polsce słowo to pochodzi od zioła- herba (co wzięło się od tego, że początkowo herbatę w Polsce stosowano jako lekarstwo i sprzedawano jedynie w aptekach oraz sklepach zielarskich), natomiast już czajnik, tak jak i rosyjskie чай czaj  pochodzi od mandaryńskiego (jak i kantońskiego) 茶( chá) , które właśnie oznacza herbatę. W krajach azjatyckich praktycznie w każdym języku herbata nazywana jest cha. Nasuwa się więc pytanie " to skąd wzięło się angielskie tea?". Odpowiedź jest prosta. W różnych regionach kraju różnie czyta się niektóre znaki. W dialekcie hokkien obejmującym południową część Fujian, na Tajwanie oraz przez obywateli Chin zamieszkujących różne kraje Azji Południowo – Wschodniej, znak 茶 czytamy jako " tê". Z tego właśnie regionu transportowano herbatę do Europy zachodniej.

 Istnieje bardzo wiele legend na temat herbaty .  Dlatego dla ciekawych TUTAJ znajduje się link do strony gdzie znajduje się kilka legend. 

Warto również wiedzieć, że pierwszym dziełem poświęconym herbacie była opublikowana w 780 roku naszej ery, przez Lu Yu 陸羽 ( nazywanym przez Chińczyków„bogiem” lub „świętym” herbaty cha shen 茶神 lub cha sheng 茶聖) Księga Herbaty 茶经- Chajing (co oznacza dosłownie herbata, doświadczenia ).

Ciąg dalszy nastąpi. W kolejnej części postaram się zająć dokładniej samym piciem herbaty. 
Ps. Wesołych świąt i smacznej herbatki~!


piątek, 16 grudnia 2016

Poznaj Jolin Tsai


Witam~~

Skoro już poruszyliśmy temat Chin, to chciałabym przedstawić jedną z nielicznych chińskich gwiazd, które toleruję. (niestety chińska muzyka popularna w większości przypomina disco polo). Jest nią pochodząca z Taiwanu Jolin Tsai ( 蔡依林)!
Zadebiutowała ona w 1999r. i dziś jest jedną z najpopularniejszych wokalistek z Taiwanu.  Ostatni album wydała 2 lata temu. Kiedyś (przemęczyłam się) postanowiłam przesłuchać wszystkich jej piosenek, jednak w moim odczuciu godne polecenia są może ostatnie 4 lata. Zwłaszcza 2 ostatnie albumy, dzięki którym naprawdę stałam się fanką Jolin.
Warto wspomnieć, że jest ona dość kontrowersyjną osobą, dużo osób mówi o niej jako o azjatyckiej Lady Gadze (choć jest to według mnie krzywdzące podejście >A<). Osobiście polecam podczas oglądania teledysków zwrócić uwagę na tancerzy i ich sposób ubrania.
Zapraszam do zapoznania się z jej piosenkami:

1. Jedne z moich ulubionych (kolejność dowolna)

A teraz coś ze "specyficznej" i kontrowersyjnej  strony Jolin:


Dziękuję i zachęcam do przesłuchania tych i innych jej utworów!!

piątek, 9 grudnia 2016

Moje Hobby

Witam~~
Tak jak w tytule posta, chcę dzisiaj podzielić się moim zainteresowaniu. Niestety ostatnio  ( czyli od jakiegoś 1,5 roku?) mam na nie za mało czasu i musiało zostać zepchnięte nieco w kąt. Bo niestety jest to zajęcie bardzo praco i czasochłonne.
Od dłuższego czasu moim sercem zawładnęła Azja, a dokładniej Korea i ... Chiny? Tak, właśnie Chiny. Jest to trochę zaskakujące, ponieważ o wiele popularniejszymi wśród młodzieży krajami są Japonia- stolica jrocka, mangi i anime oraz Korea- matka kpopu i kdram. Ja jednak jestem wielką pasjonatką kraju środka. Niesamowite dla mnie jest to, że tak wiele rzeczy zostało zaczerpnięte właśnie z Chin.

Co prawda jeszcze nie wgłębiałam się w ich historię (choć zamierzam w wakacje w końcu porządnie się za to zabrać) to zaczęłam interesować się ich językami. Oczywiście jak większość osób chcących mówić po chińsku, sięgnęłam po podręcznik do mandaryńskiego. Zdaję sobie sprawę z tego, że samodzielna nauka języka jest ryzykowna. Niestety nie miałam jeszcze okazji zapisać się na kurs, nie tylko ze względów finansowych, ale i dlatego, że w tym aspekcie wymagam osób, które mają dużą wiedzę oraz dobrą wymowę... mniejsza.

Kiedy zaczynałam przygodę z mandaryńskim szukałam materiałów w internecie. Od tego można zacząć, bo jeżeli komuś się znudzi to przynajmniej nie będzie żałował, wydanych pieniędzy. Ponieważ książki językowe kosztują.( a zwłaszcza te dobre).

Dlatego właśnie chcę się podzielić listą kilku stron od których ja zaczynałam. Wiem, że kilka z nich są już "martwymi stronami", które nie dodają nic nowego, ale ze starszych materiałów też można przecież korzystać.

1.o jezyku chinskim
2.echiny
3.forvo
4.cri
5.chiński słówka
6. The Thousand Character Essay- to ostatnie nie jest dokładnie stroną poświęconą nauce. Jednak uważam, że jest bardzo ciekawa :).

Miłej zabawy z poznawaniem mandaryńskiego. Powodzenia!  加油!!

piątek, 2 grudnia 2016

Ciekawe edukacyjne kanały na YT

 Witam~
Youtube to nie tylko miejsce gdzie możemy obejrzeć teledyski naszych ulubionych artystów. Wiele osób prowadzi kanały na których nagrywa filmiki o przeróżnej tematyce. Zaczynając od pokazywania jak gra w pewną grę, poprzez kanały urodowe oraz nagrywania filmików mających na celu nas rozbawiać, aż do mojej ulubionej kategorii związanej z rozwojem. 

Zdecydowanie o wiele bardziej rozwinięta w tej części jest zagraniczna część tej strony, ale ostatnio widać, że coraz więcej osób w Polsce się tym interesuje. Dzisiaj chciałabym podzielić się swoimi ulubionymi kanałami, które polecam każdemu!


Pierwszym z nich jest polskii kanał emce□, który odkryłam jakoś pod koniec wakacji. Może głos Huyen na początku (przynajmniej mi) przeszkadza i wydaje się trochę sztuczny to treści przez nich przekazywane są warte uwagi! A sami prowadzący są bardzo sympatycznymi ludźmi.

 

Kiedy mam kłopoty ze zrozumieniem jakiegoś tematu z matematyki, szukam materiałów na Khan Academy.  Pomimo, że  filmiki są po angielsku, osoby nie władające tym językiem nie muszą się martwić. Z tego co słyszałam posiadają stronę, na której można znaleźć materiały w różnych językach. Khan Academy jest znane na całym świecie, a  historia powstania pomysłu na pomoc ludziom z matematyką ( i nie tylko !) jest bardzo ciekawa. Dlatego zachęcam do samodzielnego poszukania informacji. 
 
     

Teraz, znów wrócimy na chwilę do Polski. Całkiem niedawno koleżanka poleciła mi kanał związany z informatyką, znajdują się na nim darmowe kursy tłumaczące w prosty sposób różne zagadnienia. Czasem naprawdę ratuje to życie !

 
Oraz ostati kanał Physics Videos by Eugene Khutoryansky  jak sama nazwa wskazuje jest poświęcony fizyce.  
:
 

Serdecznie polecam, każdy z nich i mam nadzieję, że się przydadzą! Na dziś to tyle.